2011 FEB 27 Sofie bow (9)Poseł Tarczyński to wyjątkowy oryginał.  Najpierw chciał bić 73 letniego byłego prezydenta, potem paradował w płaszczyku z jenotów, lansował się w jacuzzi, a teraz siedzi w sejmowych ławach i szczeka na posłanki.

To było  w trakcie debaty o reformie KRS. Posłanka Gajewska-Płochocka wchodziła na mównicę, a poseł Tarczyński zaczął  wydawać psie odgłosy: hau, hau, hau…
Zaskoczona posłanka poprosiła:  Panie pośle, pan nie szczeka…

Sprawa stała się poważna. Interweniował minister Macierewicz i zażądał postawienia posłanki przed komisją etyki!  Macierewicz stanął w obronie Tarczyńskiego, ponieważ uważa, że poseł ma prawo do szczekania w Sejmie. Dlaczego? Ano dlatego, że poseł Tarczyński reprezentuje władzę, a posłanka Gajewska-Płochocka jest gorszym sortem – elementem zdemoralizowanym, podłym i animalnym. Posłanka i tak miała szczęście. Poseł mógł przecież podnieść nogę i obsikać mównicę…

Czy to znaczy, że posłowie PiS na widok młodej posłanki muszą… szczekać? Może szczekał,  bo nie zna języków obcych, a dla niego ludzki język jest językiem obcym. Co robić? Zabronić kundlowi szczekania jest nieludzkie.  Nie powinno się go wpuszczać na salę sejmową bez kagańca.  Ciekawe, czy sam się wyprowadza na trawnik i sprząta po sobie?

Nic nie wskazuje, żeby poseł Tarczyński pochodził z zagrody, ale pozory mogą mylić. Być może przypomniał sobie jak w rodzinnej wsi Burek od sąsiada szczekał spod budy na niego, a on na Burka.

Tuwim pisał, że „idiota”, to nie obraza, a choroba. Dziwne, że epidemia idiotyzmu ogarnęła większość sejmową. Szczekają na obcych, merdają ogonami na widok Pana, łaszą się i przymilają, stają pokornie na łapkach i aportują z tą bezgraniczną miłością w oczach.

Myślałem, że poziom debaty publicznej osiągnął już dno. Pan  Tarczyński wyprowadził mnie z błędu. Chciałbym z tego miejsca pogratulować posłowi i jego ugrupowaniu ,,nowej jakości” jaką udało się wprowadzić do Sejmu.

A swoją drogą, jak nazwać sposób sprawowania władzy w kraju, gdzie rządzący szczekają?

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

money-367973_640Władza potrzebuje pieniędzy i wie gdzie pieniądze są, a są w portfelach kierowców.  W Sejmie błyskawicznie przepychany jest projekt podwyżki cen paliw o 25 groszy na litrze. A to da dodatkowe 5 miliardów.

Po co im tyle kasy? Władza chwali się ogromną nadwyżką w budżecie i ogłasza, że jej rządy to nieprzerwane pasmo sukcesów.

Sprawę wyjaśnił poseł sprawozdawca Zbigniew Dolata. Według posła, to wszystko w trosce o suwerena. Dzięki tej podwyżce będzie jeszcze lepiej. Nie będzie śmiertelnych wypadków na polskich drogach. Teraz są, bo paliwo jest tanie. Są też złe drogi, dziurawe i wąskie. A dlatego złe, bo poprzednia, zła władza je budowała. Samochody się psują na tych drogach, a suweren nie chce jeździć zepsutymi samochodami.

Jakbym słyszał ministra Krasińskiego. To był taki minister ds. cen w PRL – autor nieudanych reform cenowych. Przekonywał, że podwyżka cen żywności spowoduje powszechną dostępność do chrupiących bułek. Bułek wtedy było mało i na pewno te gnieciuchy nie były chrupiące. Do podwyżki doprowadził, a bułek i tak nie było.

Poseł Dolata tryskał optymizmem. Nawet jeśli będzie to jakaś dolegliwość to według posła nieduża, bo „obciążenia podatkowe i koszty paliwa w Polsce są znacznie niższe, niż ceny w Niemczech, Francji, czy Wielkiej Brytanii”.

Nie zarabiam jak Niemiec, Francuz, czy Brytyjczyk, ale płacić mogę więcej, bo przecież w Niemczech się więcej płaci. Trzeba być kompletnym ignorantem żeby tak powiedzieć. Czy on nie wie ile tam zarabiają ? Niedługo powietrze opodatkują.

Władza problemu nie widzi, bo i skąd? Prezes nie tankuje, nawet prawa jazdy nie ma. Pani premier (to ta z broszką) jeździ limuzynami za naszą kasę, poseł Dolata za „kilometrówkę” pobrał z Sejmu w zeszłym roku 36 tysięcy. Szefowi Orlenu – Jasińskiemu – też to wisi, zarabia ponad 3 miliony rocznie i jest mu obojętne, czy benzyna kosztuje 5, czy 8 złotych. Dziwne, że prawo uchwalają osoby których to prawo nie dotyczy.

Te 25 groszy to tzw. opłata paliwowa. Czy ciemny lud to kupi? Taki podatek istniał za PRL-u, a stan dróg tylko się pogarszał. A istniejąca już opłata „na drogi” zawarta w cenie paliwa to gdzie jest? I jeszcze VAT od podatku!

A skąd pewność, że te pieniądze pójdą na drogi? Rządowe limuzyny wkrótce się zestarzeją, ksiądz dyrektor skarży się na małe dochody, a nie jest jedynym duchownym z materialnymi potrzebami. Koszty comiesięcznych imprez rosną. Można by tak długo wymieniać.

A suweren myślał, że 500+ i obniżenie wieku emerytalnego jest za darmo…

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

Kaluzula sumienia.Czy to możliwe, że w niespełna dwa lata, z normalnego, nowoczesnego społeczeństwa, stajemy się średniowiecznym skansenem, zdominowanym przez fanatycznych oszołomów i walczących dewotów? Niestety możliwe. Do niedawna lekarze pracujący w publicznej służbie zdrowia leczyli chorych. Teraz mają podpisywać  „Deklarację wiary”. „Deklaracja” rozsyłana jest także do emerytowanych lekarzy z sugestią, by ją podpisali.

Deklaracja wiary to sześciopunktowy dokument, który głosi m.in. pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem. Punkt 1. Stanowi:

WIERZĘ w jednego Boga, Pana Wszechświata, który stworzył mężczyznę i niewiastę na obraz swój.

To jeszcze nikomu nie grozi, ale co mnie to obchodzi? Nie ma żadnego znaczenia, czy leczący mnie lekarz jest chrześcijaninem, żydem, pastafarianinem, muzułmaninem, lub ateistą.

Punkt 2. Zaczyna być groźny:

„UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: – ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca, – moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga. Jeżeli decyzję taką podejmuje człowiek, to gwałci nie tylko podstawowe przykazania Dekalogu, popełniając czyny takie jak aborcja, antykoncepcja, sztuczne zapłodnienie, eutanazja, ale poprzez zapłodnienie in vitro odrzuca samego Stwórcę.”

A więc żadnej operacji, nawet najmniejszego zabiegu. Zażywanie lekarstw to też ingerencja w działanie organizmu. Okulary? Grzech! Jeśli Bóg zaplanował dla kogoś krótkowzroczność, to przecież jasne, że okulista sprzeciwia się Jego woli! Tylko po co nam  lekarze , NFZ  i minister Radziwiłł? Na bruk, bo niepotrzebni.

Trzeci punkt aż w bija w fotel.

„PRZYJMUJĘ prawdę, iż płeć człowieka dana przez Boga jest zdeterminowana biologicznie i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej. Jest nobilitacją, przywilejem, bo człowiek został wyposażony w narządy, dzięki którym ludzie przez rodzicielstwo stają się „współpracownikami Boga Samego w dziele stworzenia”(… )tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim.”

Z tego punktu jest jasne, że Bóg najwyraźniej obserwuje jak używany jest penis i do czego służy vagina. Nie można korzystać z tych narządów w celach pozasakramentalnych. Ale jak urolodzy oraz ginekolodzy mają wykonywać badania? Telepatycznie? Prosić Boga, by powiedział co się zepsuło? A jak to nie pomoże? To cierp. Nie możesz ingerować w stworzone przez Boga prawa natury. Urodziłaś się bezpłodna? Boli podczas sikania? Bóg tak chciał. To nie wszystko,  ten punkt ma uderzać w gejów, lesbijki i transseksualnych. Potępia „nienaturalne” zachowania. Nie pojmuję wielkości i wspaniałości boskiego planu, ale intuicja podpowiada mi, że jeśli są geje, to nie bez powodu. Jeśli urodzi się, dajmy na to hermafrodyta, to więcej niż pewne, że Bóg tak chciał!

Dalej jest już tylko gorzej – sumienie lekarza katolika jest oświecone Duchem Świętym i pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim.
Ręce opadają. Skoro ma obowiązywać  prawo boże,  to po co nam te zastępy lekarzy, nie lepiej zastąpić ich spowiednikami? Tylko czekać jak na drzwiach gabinetów zobaczmy napisy: „Nie obsługujemy niewiernych”.

Lekarzom podpisującym „Deklarację wiary” proponuję inną deklarację: „My lekarze z cywilizacyjnego skansenu i zadupia cywilizacyjnego Europy nie uznajemy Konstytucji swojego kraju i pozostajemy zakładnikami gusła i zabobonu! Ale za właściwą opłatą w swoich prywatnych gabinetach robimy to, czego sumienie  nie pozwala nam wykonywać  w publicznych placówkach”.

Kształcony dureń jest o wiele większym durniem, niźli dureń nieuk! Amen!

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

frasyniukBohater stanu wojennego i legenda opozycji Władysław Frasyniuk znowu represjonowany. Jak to możliwe?

10. jak co miesiąc,  władza urządziła kolejną miesięcznicę smoleńską. Jak co miesiąc, tradycyjnie zwolennicy stowarzyszenia Obywatele RP pojawili się w okolicach Krakowskiego Przedmieścia, by zablokować marsz uczestników miesięcznicy smoleńskiej. Jak zwykle przynieśli ze sobą białe róże – symbol sprzeciwu wobec wykorzystywania katastrofy z 2010 roku do celów politycznych.

Władza się wkurzyła i wezwała policję. Policjanci przez megafony ogłosili, że zgromadzenie Obywateli RP jest nielegalne i służby będą używać środków przeznaczonych do usunięcia grupy.  Jeśli partia „panów” idzie ulicą to  żąda usunięcia z niej elementu zdegenerowanego, podłego i animalnego.

Ciekawe, że wcześniej sąd uznał, że kontrmanifestanci mają prawo do swojej demonstracji. No, ale to jakiś sąd. Teraz władza nie przejmuję się wyrokami sądów i twierdzi, że koniec tej warcholskiej „sędziokracji”. Teraz będzie „demokracja”, czyli wykonanie woli prezesa.

Policja gorliwie i „demokratycznie” usunęła siłą dziesiątki osób m.in. Władysława Frasyniuka. Ludzie byli wynoszeni za ręce i nogi z okolic kościoła św. Anny, gdzie demonstranci siedzieli na ziemi za róg ul. Miodowej.

W naszym kraju policja może zatrzymać „do dyspozycji” Pana Frasyniuka i innych na kilka godzin. Jeśli policjanta znieważa córka radnej PiS to zatrzymuje się policjanta.

Po jednej stronie ludzie z różami i dowcipny Frasyniuk, po drugiej stronie prezes, który opowiada brednie o gorszym sorcie i siatce agentów. Frasyniuk ma rozum, kręgosłup i jaja. Prezes ma drabinkę i ochronę. Przyjdzie czas, że Jarosława też tak wyniosą.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

monthyAnglicy tak stęsknili się za występami Monty Python’a, że zaprosili  Lecha Morawskiego. To profesor prawa, były pracownik Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Członek komitetu honorowego Andrzeja Dudy i uczestnik konferencji smoleńskich.  Został wybrany do Trybunału Konstytucyjnego w grudniu 2015 r. przez Sejm na wcześniej już prawomocnie obsadzone miejsce. To tzw. sędzia dubler.

Morawski dał występ w Trinity College, czyli na prestiżowym wydziale prawa uniwersytetu w Oksfordzie. W skrócie występ „profesora” wyglądał tak: Polska konstytucja to tragedia i dramat. Politycy i sędziowie biorą w Polsce łapówki. Sędziowie z TK też! Polska przywiązana jest do konserwatywnych wartości, polski  rząd jest przeciwko homoseksualistom i takim sprawom. Ale w swojej łaskawości nie ściga ich prokuratura. W końcu bez żenady przyznał, że reprezentuje rząd, a trójpodział władzy i sędziowska niezależność winny być traktowane jako szkodliwy przeżytek.

Morawski w Oksfordzie  odstawił niezły kabaret. Coś jak John Cleese w „Ministerstwie głupich kroków”. Lepszy od” Ucha Prezesa”. Zadebiutował pan sędzia z przytupem na międzynarodowej arenie.  Angielscy profesorowie mało nie pospadali z krzeseł.

Teraz rozumiem dlaczego Duda odbierał od niego przysięgę w nocy. Prezydent wstydził się zrobić to za dnia. Panie prezydencie, powinien pan odebrać immunitet, a nie przysięgę.

Sędzia Morawski  parę tygodni przed ostatnimi wyborami spowodował poważny wypadek. Biegli nie mieli wątpliwości, że to on zawinił. Prokuratorzy z Gdańska chcieli mu postawić zarzuty, ale decyzję zablokowała Prokuratura Krajowa. Z wdzięczności realizuje jedynie słuszną linię partii, a w Oksfordzie wygłosił hymn na cześć władzy. Może zostanie przewodniczącym TK?

Kiedy byłem w podstawówce, myślałem, że w liceum nie będzie idiotów. W liceum myślałem, że na studiach to już na pewno ich nie będzie. Studiując wyobrażałem sobie, że utytułowani naukowcy nie wpuszczą ich między siebie. A tu proszę! Można być profesorem idiotą. Mój świat się zawalił.

Na wyspach mają ubaw. Nie śmieją się z Morawskiego, tylko z polskiej profesury. Kolejna gwiazda, kolejny Berczyński, następny inteligentny inaczej. Skąd bierzemy takich profesorów? To największa zagadka polskiej nauki.

Coraz więcej idiotów w otoczeniu prezesa. Ale przecież tylko w ten sposób prezes może wyglądać na mądrego…

Teraz już wiem dlaczego Brytyjczycy chcą pozbyć się Polaków.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Niemuzyczny relaks:

12193413_1060789373944978_1373696563674823795_nDo cyrku w Doullens na północy Francji przyszły dzieci z rodzicami. Zamiast dobrej zabawy dzieciaki obejrzały horror. Lew zaatakował swojego opiekuna, chwycił tresera za gardło i ciągał  po wybiegu. Mężczyzna cudem przeżył.  Tak jest gdy dzikie zwierzęta zabiera się z sawanny i każe występować na arenie. Tylko idiota zabiera dziecko do cyrku, żeby oglądało jak człowiek męczy zwierzę. Miejsce lwa jest na afrykańskiej sawannie, nie w cyrku.

Prezes Kaczyński wspólnie z europosłem Hocem wybrali się ryby.  Zdjęciem pochwalili się na Twitterze Widać na nim europosła w towarzystwie prezesa Kaczyńskiego. Siedzą w łódce i trzymają w rękach wędki i polują na szczupaka. Na tym zdjęciu widać dwóch panów bez kapoków. Za to prezes w płaszczu i białej koszuli. Jak wiadomo jest to wygodny i powszechnie w Polsce używany strój wędkarski. Prezes Kaczyński nie pochwalił się czy posiada kartę wędkarską i opłacone stosowne składki. Jeśli nie miał to jest kłusownikiem! Nic nie złowił. Miejsce prezesa jest na Nowogrodzkiej, a szczupaka w wodzie.

Prezydent Duda nagle ogłosił referendum konstytucyjne. Nikt nie potraktował tego poważnie. Prezydent sprawia wrażenie, jakby nie miał pojęcia, jakiej konstytucji by chciał. Nie przedstawił żadnej propozycji, nie określił co wymaga poprawy, a co zmiany. Nie przedstawił żadnych pytań nie dlatego, że nie wie, ale dlatego bo przestraszył się, jak zareaguje na nie prezes.  Wygląda na to, że miejsce prezydenta jest w „Uchu prezesa”.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

popiersieMinister Macierewicz wydał rozkaz! Od dzisiaj żołnierze Dowództwa Garnizonu Warszawa mają strzec popiersia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Minister stwierdził, że popiersia trzeba pilnować, bo prezydent poległ w obronie Rzeczpospolitej. Dotąd wojsko miało  bronić niepodległości i granic, stać na straży Konstytucji, strzec honoru żołnierza i bronić sztandaru. Widać za mało.

Według ministra Lech Kaczyński poległ broniąc Rzeczpospolitej, czyli walczył. To była wojna? Nawet nie wiedziałem.  Myślałem, że prezydent Kaczyński zginął w katastrofie lotniczej, a minister sugeruje, że prezydent leciał bombowcem.

Pozostali zginęli w wypadku lotniczym. Może lecieli innym samolotem? Jak długo jeszcze potrwa ten cyrk?

Popiersie wydaje się być wyjątkowo drogocenne. Stoi w holu DGW za pancerną szybą. Ciekawe z czego jest zrobione? A przed kim nasi dzielni żołnierze mają je strzec? Przed suwerenem?

Innych pomników nikt nie strzeże.  Pomnik Chopina stoi w Łazienkach,  Kolumna Zygmunta na placu Zamkowym,  Pomnik Powstania Warszawskiego na placu Krasińskich, pomnik Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu, pomnik Kopernika też. Nikt ich nie pilnuje, same stoją.

Modernizacja polskiej armii idzie w słusznym  kierunku. Straż smoleńska przy każdym pomniku, przy każdej tablicy.  Jeżeli żołnierze mają obowiązek pilnować pomników i tablic, to kto pilnuje granic?

Teraz już wiem  dlaczego obiekty wojskowe chronione są przez  firmy ochroniarskie.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

misiewiczW czasach słusznie minionych partia decydowała, kto zajmie stosowne stanowisko. Na kompetencje nikt nie zwracał uwagi.  Ważne było pod kogo dany kandydat był „podczepiony”.   Jeśli pryncypał popadał w niełaskę, w niełaskę popadali wszyscy jego protegowani.

Tak jest i dzisiaj. Postpeerelowskie struktury nomenklaturowe zostały uruchomione. Partia wyznaczyła „zdolnego” dwudziestokilkulatka na eksponowane stanowiska. Dała mu władzę, medale i kasę. Bartłomiej Misiewicz poniżał pułkowników, zwalniał generałów, a kapitanów traktował jako stojaki na parasole. Przez prawie 2 lata wszyscy klaskali, przyznawali krociowe pobory i byli nawet z niego dumni.

Nagle okazało się, że to 27-latek bez studiów, który przed zajęciem stanowiska rzecznika prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej za największe dokonanie zawodowe mógł uznać pracę na zapleczu prowincjonalnej apteki. Partia powołała komisję. Komisja oznajmiła, że dopiero po latach w partii zorientowano się, iż Misiewicz nie miał żadnych kwalifikacji. Pozbawili go funkcji, wywalili go z partii.

Kiedy władza mówiła prawdę? Wczoraj wszyscy za Misiewiczem skoczyliby w ogień, zachwalali jego mądrość i kompetencje. Dzisiaj przepraszają za niego Polaków.

Geniusze partyjnej komisji doszli do wniosku, że wszystkiemu jest winna PO, Tusk i Kopacz, bo gdyby nie oni, to nikt by Misiewicza nie windował na intratne stanowiska. Panowie z komisji – nie ubliżajcie inteligencji Polaków!

Rozczuliłem się. Jaka ta władza sprawiedliwa, praworządna, oczyszczona. A co z resztą? Tysiącami Misiewiczów usadzonych we wszystkich spółkach Skarbu Państwa. Tych Misiewiczów są już dziesiątki tysięcy. Ludzi bez żadnych kompetencji, ale dobrze „podczepionych”.

Biedny Misiewicz, z powrotem za miotłę i do apteki. Jakże skromny ten młodzieniec…

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

sobeckaŚwiat wg Kiepskich. Na ścianie kamienicy we Wrocławiu ul. Ćwiartki 3/4 były dwa objawienia. Ukazała się Matka Boska, a nawet dwie. Nie można było tylko ustalić która matka boska jest wspanialsza. Ta kiepska, czy też ta paździochowa? Już się mieszkańcy i sąsiedzi pomału brali za szmaty,  kiedy się okazało, że to Boczek rozwalił gąsior z winem. Poplamiło ściany, a lud uznał to za wizerunek Matki Boskiej.

W Sejmie jak u Kiepskich – te same problemy. Posłowie z komisji kultury nudzili się okrutnie, więc  przyjęli uchwałę w sprawie objawień fatimskich.  Forma obrad była oryginalna – posłowie kłócili się, wygłaszali świadectwa, deklarowali swoją wiarę i kłamali. To nie było posiedzenie komisji tylko lekcja religii ze wstępem do rekolekcji. Proponuję posłom lekturę Konstytucji  RP.

Prym wiodła  radiomaryjna posłanka Sobecka. Przekonywała, że „objawienia fatimskie są chyba najbardziej donośnym wydarzeniem z roku 1917″ i w sposób szczególny dotyczą Polaków. Ciekawe. Jakoś nas te objawienia nie ustrzegły przed wojną bolszewicką, kataklizmem II wojny, komuną, katastrofą smoleńską i PiSem.

Sobecka zapomniała, że jest rozdział między państwem a kościołem i pomyliła Sejm z Episkopatem. Sejm zajmuje się uchwałami o cudach. Poziom absurdu został przekroczony. Dlaczego rządzą nami kretyni?

Kościół zajmuje się  sprawami państwowymi i wpływa na stanowienie prawa, a Sejm zajmuje się cudami i objawieniami. Jesteśmy krajem, w którym wszystko stoi na głowie. Innymi słowy posłowie uchwalili, że prawo i demokracja są nam niepotrzebne. Kiedyś wpisali do konstytucji przyjaźń z ZSRR, dzisiaj  uchwalają  objawienia fatimskie. Jeden pies. I wtedy i teraz nikt zdrowy na umyśle nie traktuje tego poważnie.

Panie posłanki, panowie posłowie, może tak zamiast za gusła, wziąć się do porządnej, uczciwej roboty.

Podczas obrad na sali sejmowej nie było psychiatry…

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

trotyl2 — kopiaKilka dni temu minister Macierewicz zapowiadał, że poznamy nowe szczegóły dotyczące katastrofy smoleńskiej. Właśnie je ogłosił. To była zasadzka!

Piloci chcieli uratować polską delegację z zasadzki, w jakiej się wszyscy znaleźli. To oczywiście wina Tuska – konkluduje minister.

Sondaże spadają, trzeba odgrzać Smoleńsk. To kolejna  „prawda”, która „nie ulega wątpliwości” i na którą są „porażające dowody”. Wcześniej była sztuczna mgła, ciekły hel, elektromagnesy, 3 wybuchy na pokładzie. Były też dowody na to, że trzy osoby przeżyły „zamach”  i świadkowie słyszący strzały, gdy dobijano rannych.

Nie ma cienia wątpliwości, że konkurs na najbardziej idiotyczną wersję przyczyn katastrofy Tu-154M jest daleki od finału. Prima aprilis dopiero za dwa tygodnie, ale  Antoni  czuwa. Trzeba przyznać, że facet jest genialny w swej roli. Ogłasza kolejne rewelacje i nawet mu powieka nie drgnie. Żaden komik nie wytrzymałby takiej roli.

Tak! To mogła być zasadzka. Planowana od wielu lat. Ktoś musiał zasadzić brzozę. Brzoza rosła wiele lat, żeby mogła strącić samolot z Prezydentem. Kto zasadził brzozę? Może Tusk? Teraz wiemy dlaczego Szyszko kazał powycinać drzewa – żeby nie było więcej zasadzek.

Jak twierdzi szef MON, polscy piloci robili co mogli, by wyrwać polską delegację z zasadzki. Nie wyjaśnił jednak jak mogli uciekać z zasadzki skoro w wyniku wybuchu już nie żyli?
Minister brnie dalej: „w Smoleńsku musiało się stać coś, co uniemożliwiło realizację decyzji kapitana Tu-154M o odejściu na drugi krąg”. Panie ministrze, samolot nieoczekiwanie uderzył skrzydłem w drzewo. Na ziemi czasami rosną drzewa.

Mgła, hel, bomba, elektromagnesy, zamach, Tusk, zasadzka… Jedno jest jest pewne, kimkolwiek byli zamachowcy, mieli rozmach.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 panoptikum-blogosobliwosci Design by SRS Solutions

  • RSS