Wpisy z okresu: 5.2013

Dzisiaj „Boże Ciało”, święto. Siedzę przed telewizorem i zrelaksowany oglądam relację z tenisowego „French Open”. W planach mam spacer po plaży. Nie wszystkim jednak jest tak dobrze. Telefon odrywa mnie od telewizora. Podnoszę słuchawkę i słyszę głos mocno poirytowanego kolegi.
Cześć! K…a, co za kraj – słyszę w słuchawce. Jadę dzisiaj do domu, bo myślałem, że w święto będzie szybciej, ale nie w tym kraju…
Co się stało, gdzie jesteś? – spokojnie pytam.
Jak to gdzie – wścieka się kolega – na drodze krajowej nr 74, dojeżdżam do Paradyża. Nie, nie jadę, stoję przed Paradyżem, bo policja zamknęła drogę. Idzie procesja! Stoi ze 100 samochodów, wszyscy klną, ale policja nie reaguje. Dlaczego idą przelotową, krajową drogą? To już im nie wystarczają lokalne przy kościele!? Co za kraj?
Połączenie się urwało.
Po pół godzinie zadzwonił ponownie.
Już jadę – oznajmił nieco spokojniej.
Wyobraź sobie – kontynuował – że uratowała mnie stacja benzynowa. Procesja zeszła na stację PKN ORLEN i wszyscy padli na kolana przy dystrybutorach, myślałem, że modlą się o niższe ceny benzyny. Ale nie, ktoś powiesił święty obraz na stacji i obsypał kwiatami. Policja się zlitowała, można jechać.
Kolega jeszcze nie ochłonął – co za kraj – powtórzył – w dni powszednie na drogach radary, a w święta się modłą. To kiedy mam jeździć?
Inni też maja przygody. Posłanka Agnieszka Pomaska wybrała się na wycieczkę rowerową z dziećmi. Drogę zagrodził jej ołtarz… Na Twitterze już rozgorzała dyskusja, w której jedni obrażają drugich. Święto jest świętem, ale czy to powód do dezorganizacji ruchu na drogach?
I jeszcze komentarz jednego z internautów:
„Sosnowiec dzielnica Pogoń! Idzie procesja w liczbie stu ludzi ! Obstawa trzy radiowozy! Jeden oznakowany Ruchu Drogowego który blokuje przejazdy na drodze procesji i wstrzymuje ruch , drugi Straży Miejskiej i trzeci operacyjny!”

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Jasnowidz Krzysztof Jackowski został powołany na… stanowisko biegłego z zakresu parapsychologii dla przeprowadzenia eksperymentu w celu ustalenia miejsca pobytu osoby zaginionej. Wszystko za sprawą prokuratury Okręgowej w Katowicach, która nie może sobie poradzić z odnalezieniem zaginionej. Dumny jasnowidz sam chwali się na swojej stronie, że jako pierwszy w Polsce został powołany na biegłego w toczącej się sprawie sądowej.
To nowatorski i interesujący pomysł śledczych. Obok osiągnięć współczesnej kryminalistyki korzystają z doświadczeń parapsychologii.
Sam byłem ciekawy cóż to takiego ta parapsychologia i jak wspomaga kryminalne śledztwo. Znalazłem coś takiego: Parapsychologia – dziedzina badająca rzekome zjawiska psychiczne, wywołane przez siły, zdające się posiadać charakter inteligentny lub przez nieznane moce utajone w umyśle ludzkim. Parapsychologia bada zjawiska paranormalne – jasnowidztwo, telepatia, prekognicja, psychokineza. Dowiedziałem się też, że pramatką parapsychologii była magia!
Myślałem, że średniowiecze to zapomniana epoka. Ale nie w Polsce! Posłowie się modlą o deszcz, relikwie są jedynym ratunkiem na powodzie, a policja korzysta z usług jasnowidza.
Nie tak dawno temu obecna marszałek sejmu pani Kopacz zrównała homeopatię z medycyną klasyczną, ministerstwo pracy wpisało wróżki na listę zawodów (jest zawód naukowca, jest i wróżki – powiedziała rzeczniczka ministerstwa pracy Bożena Diaby). Brakuje tylko cyganki – ona prawdę ci powie.
Sprawę prowadzi prokurator czy paraprokurator? Kończył prawo czy paraprawo? A może żyjemy w parapaństwie?
Jeszcze trochę i będą tropić przestępców niczym tzw. żyły wodne za pomocą różdżki, albo ganiać za nimi z wahadełkiem.

Hari Seldon
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Posłowie znowu wiedzą lepiej jak mamy spędzać wolne dni i co mamy robić.
Właśnie  złożono w Sejmie projekt zmian w Kodeksie Pracy, w którym posłowie chcą zakazać handlu w niedziele. Pomysłodawcy twierdzą, że zawarte regulacje będą zapobiegać przesiadywaniu rodzin w centrach handlowych, stworzą warunki do zacieśniania więzów rodzinnych i poprawia trudne położenie demograficzne Polski.
Troska posłów  o rodzinę i zapewnienie dni wolnych od pracy mogłaby sprawiać wrażenie autentycznego przejawu zabiegania o szczęście Polaków, gdyby nie dzisiejsza konferencja prasowa w biurze prasowym PiS. Wystąpiło czworo posłów z tzw. zespołów chrześcijańskich: Andrzej Jaworski, Izabela Kloc, Robert Telus, Tadeusz Woźniak.
Już na wstępie konferencji wyraźnie określili, że motywacją do zgłoszenia tego projektu są ich przekonania religijne! Dla posłanki Izabeli Kloc projekt ten jest odpowiedzią na zeszłoroczny apel abp Skworca, wygłoszonego podczas pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt do sanktuarium w Piekarach Śląskich. Posłanka uczestniczyła w tej pielgrzymce i zainspirowana biskupim nauczaniem taki projekt złożyła. Podkreśliła przy tym, że jest to prezent dla pielgrzymujących mężczyzn (również do Piekar Śląskich). Poseł Tadeusz Wożniak uzasadniał zakaz handlu w niedziele listem Dies Domini – papieża Jana Pawła II z 31 maja 1998 o świętowaniu niedzieli jako Dnia Pańskiego.
Denerwuje mnie hipokryzja. Najpierw posłowie z poważnymi minami przekonują nas o obywatelskich intencjach. Z uśmiechem mówią o rodzinie, czasie wolnym, integracji. Gdy po jakimś czasie dochodzą do nich głosy specjalistów od ekonomii i widmo rosnącego bezrobocia, nagle dobroduszne uśmiechy znikają z ich twarzy. Grożą palcem i potępieniem.

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Jeszcze nie tak dawno wychodziliśmy z kina z wypiekami na twarzy po seansie „Drogówka”.
Zaraz potem wysłuchiwaliśmy oświadczeń przedstawicieli policji, którzy zapewniali, że fabuła filmu jest literacką fikcją i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Dzisiaj zdegustowani śledzimy seks przygody generała policji z opolskiej komendy.
Podobne teksty i sytuacje, pikantne szczegóły, wulgaryzmy, seks, nadużycia itp. Były też wyjazdy radiowozem do przydrożnych prostytutek.
Sam generał uznał się za podsłuchiwanego, a podsłuch miał być nielegalny. Prokuratorzy wzięli się więc za poszukiwania realizatora nagrań, a generał szybko udał się na „zasłużoną” emeryturę.
Sytuacja jest dynamiczna – jak w „Drogówce”. Dzisiaj prasa przyniosła nowe fakty, które zmieniają całą sytuację z dramatycznej na farsę.
Okazuje się, że seks rozmów nie nagrywał żaden Bond. Prawdopodobnie nagrania dokonał sam … generał! Gabinet generała naszpikowany był techniką, której on nie „ogarniał”.
„Dziennik.pl” podaje, że „…z pierwszych ustaleń funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych i Biura Kontroli, którzy pojechali do Opola, by prześwietlić kulisy skandalicznej sprawy. Według nich to on sam, przed spotkaniem w swoim gabinecie z podwładną-kochanką, wbił kod “1111#” i tym samym uruchomił urządzenie do przeprowadzania telekonferencji”.
 „W ten sposób ich rozmowa prywatno-służbowa została zarejestrowana. Do wyjaśnienia pozostaje jeszcze sposób, w jaki wypłynęła na zewnątrz” – stwierdził  rozmówca z Komendy Głównej Policji dla „Dziennika”. 
Nasuwa mi się jedno skojarzenie. Oczami wyobraźni widzę zdziwionego Jasia Fasolę, który nie może sobie poradzić z telefoniczną konsolą. Ale Jaś generałem nie został. U nas jest inaczej…
Dalszy komentarz jest zbędny, ale zabawne są komentarze czytelników „Dziennika.pl”.
Oto przykład:
„Przedwojenny oficer za taki numer to by sobie strzelił l w łeb, ale celnie , bo jeden współczesny nie tak dawno próbował i trafił tylko w policzek, a pan generał jak słusznie ktoś wspomniał przejdzie na ” zasłużoną ” emeryturę i będzie się pławił w luksusie, może dalej z panią Kasią”.

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczna refleksja:
http://www.youtube.com/watch?v=aYHow5Mrg3Q

W sejmie kolejna awantura. To już normalne, w naszym parlamencie nikt już normalnie nie potrafi rozmawiać. Wczoraj dała popis prof. „chambilitowana” Pawłowicz, nazywając uczestniczki „Marszu szmat” dziwkami, a dzisiaj kolejny wybraniec ( z jedynie słusznej partii) błysnął elokwencją. 
Poseł Jerzy Rębek oświadczył, że „Przecież wiemy o tym, że in vitro to zabójstwo wielu istnień ludzkich. Wiemy o tym, i proszę nas nie przekonywać, że jest inaczej”.
Słuchając Pawłowicz i Rębka nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Mam już dość polityków, którym ambona pomyliła się z mównicą sejmową. Dla posła Rębka In vitro jest morderstwem! Czy dobrze rozumiem? Odkrywcy tej metody otrzymali nagrodę Nobla za nowy sposób eksterminacji ludzi?
W demokracji wszyscy mogą mówić co chcą. Szkoda tylko, że za wygadywanie idiotyzmów poseł dostaję 13 tysięcy miesiąc w miesiąc. Dlaczego nie plecie głupot za swoje pieniądze? Za swoje pewnie nie chce i dlatego ja muszę utrzymywać idiotów ze swoich podatków.
Poseł nie żyje w realnym świecie. W realnej rzeczywistości szczęśliwi rodzice troszczą się o swoje dzieci urodzone dzięki In vitro .
Niektórym politykom to jednak przeszkadza. Chcą zobrzydzić  im życie, a dzieci naznaczyć bruzdą ks. Longchamps de Bériera.

Hari Serldon
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Polacy nie chcą płacić abonamentu radiowo – telewizyjnego. I mają rację. Kto chce płacić za  oglądanie ogłupiających reklam? Czasy się zmieniły, jest możliwość wyboru. Chętni mogą płacić za oglądanie telewizji wykupując odpowiedni pakiet u komercyjnych operatorów. W eterze są też bezpłatne programy, ale nie płacąc musimy zaakceptować reklamy, emitowane w trakcie ciekawych filmów czy innych audycji.
Zarządzającym telewizją w Polsce nie mieści się w głowie wolny dostęp do telewizji. Uparli się, że musimy płacić za coś czego nie chcemy. Abonament, skutecznie omijany przez odbiorców, chcą zastąpić tzw. „opłatą audiowizualną”. Płacić więc będą wszyscy, niezależnie czy oglądają, czy nie.
Opłata audiowizualna czyli  podatek od wzroku i słuchu. Każdy posiadacz obu zmysłów jest potencjalnym słuchaczem bądź widzem mediów publicznych, dlatego będzie bulić. Czy socjalizm był bardziej liberalny niż kapitalizm? W socjalizmie abonament był formą opłaty za dostarczoną usługę. Kto odbiorników nie posiadał nie płacił. Teraz zapłacą wszyscy!
Należy dodać, że danina nie będzie się wiązać z likwidacją reklam w mediach publicznych. Minister Zdrojewski dodał, że z opłaty powinni być zwolnieni emeryci. Ale tylko mieszkający samotnie! Podatek trzeba będzie zapłacić w tych gospodarstwach, gdzie oprócz babci czy dziadka mieszkają inni domownicy.
Fiskus „przejechał” się już na akcyzie tytoniowej. Palacze zamiast płacić więcej za papierosy, zaczęli hodować tytoń w doniczkach, lub po prostu przerzucili się na towar z przemytu. Ciekawe czy przewidywane są zwolnienia dla głuchych i ociemniałych? Jeśli tak, to grozi nam epidemia ślepoty i głuchoty. Polacy są przecież bardzo kreatywni.

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Gdyby statystyczny Kowalski chciał zakupić ziemię i hodować na niej zwierzęta musiałby uiścić stosowne opłaty. Na przykład za ziemię musiałby zapłacić tyle na ile jest wyceniona.
Zupełnie inne prawo stosuje się do wybrańców. Oni, chociaż bogaci,  nie muszą tyle płacić.
Wybrańcom przysługują ulgi, a jeśli nawet nie przysługują to i tak władza o nich zadba.
Tak jest w Gdańsku. Tam uprzywilejowanym biznesmenem – hodowcą jest … arcybiskup Głódź!
Dwa lata temu jedna z parafii zakupiła teren o powierzchni ponad 3 tysięcy metrów kwadratowych za 1% wartości. Władze Gdańska sprzedały ja za 4,5 tysiąca złotych pomimo, że wycena opiewała na 457 tysięcy. Parafia zapłaciła tak mało bo wykorzystała przepis o wykorzystaniu terenu na cele sakralne. Na tej „świętej” ziemi abp Głódź założył hodowlę danieli!
Sprawę odkryli dziennikarze dziwiąc się, że hodowla zwierząt to „cel sakralny”. Całą sytuację zręcznie tłumaczy rzecznik prezydenta Gdańska stwierdzając, „że hodowla zwierząt może być realizacją celu sakralnego, „jeśli daniele zostaną wykorzystane w szopce bożonarodzeniowej”.
Czy rzecznik kpi, czy uważa nas za daniele… oops, przepraszam – jelenie?

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Stacje telewizyjne zaskoczyły mnie reklamą kurzej fermy zachęcającą do kupna jaj. Niby nic niezwykłego gdyby nie fakt, że zachętą do ich zakupu jest straszak w postaci GMO.
Aktorka, udająca wiejską gospodynię, nieudolnie próbuje wytłumaczyć czym jest GMO. Opowiada jak „wszczepiajo obcy gen bakterii do soi, a potem takie ziarno „giemio”(GMO) dodajo do paszy…”. Przy okazji aktorka wymawia „kwestię” w oryginalny sposób, świetnie udając akcent byłego ministra rolnictwa – M. Sawickiego, zdeklarowanego przeciwnika GMO.
Straszenie ludzi GMO jest ostatnio bardzo modne. Okazuję się, że wykorzystanie strachu przed GMO to dobry sposób na biznes. Wystarczy zapewnić o „niemodyfikowanym” swoim produkcie, dołożyć coś o modyfikowanym, przy okazji podając błędne informacje i recepta na sukces gotowa. W jednym zdaniu dwie informacje. Dobra – zdrowe jaja z mojej fermy, bo bez GMO, zła – niezdrowe z ich kurników, bo stosowana jest modyfikowana pasza. A kto chce jeść jaja od kur karmionych genami bakterii?
Moim zdaniem ta reklama jest nieetyczna i co najmniej kłamliwa.
Profesor T. Twardowski z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN, ujął to tak: „Polacy w swej większości (zapewne 3/4 społeczeństwa), traktują genetycznie zmodyfikowane organizmy(GMO) tak samo jak UFO i potwora z Loch Ness: nikt nie ma reproduktywnych dowodów ich istnienia, ale każdy się boi, bowiem nie wiadomo, co może się zdarzyć. A przecież GMO to zwyczajny produkt innowacyjnej technologii, tak jak kuchenka mikrofalowa czy telefon komórkowy”.
Emocje biorą górę nad wiedzą naukową. Szczególnie w Polsce, gdzie według badań TNS Pentor z 2012 roku, 65.9% badanych nie wie co oznacza skrót GMO!
Lęk przed nieznanym jest zrozumiały. Potrzebna jest rzetelna informacja i wyniki badań naukowych. Póki co, przeprowadzane dotąd badania nie wykazują szkodliwości GMO, z wyjątkiem badań prof. Selariniego. Jednak Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oficjalnie odrzuciła wnioski z jego badań, wykazując braki w metodologii.
A swoją drogą, interesuje mnie co jest gorsze? Jaja od kur karmionych zmodyfikowaną paszą czy od kur, które żyją w ścisku w możliwie najmniejszych klatkach, mają poobcinane dzioby i pazury, i nawet na oczy  nie widziały światła słonecznego (pewnie oznaczone cyfrą 3).
Pozdrowienia dla mediów, które „piorą mózgi” niezorientowanym widzom.

Hari Seldon
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2018 panoptikum-blogosobliwosci Design by SRS Solutions

  • RSS