Wpisy z okresu: 8.2013

Papież Franciszek postanowił, że kolejne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Krakowie. Chwilę po tym oglądaliśmy entuzjastyczną wypowiedź prezydenta Krakowa – Jacka Majchrowskiego –  liczącego finansowe zyski. Okazuje się, że ten optymizm ma kruche podstawy. Dzisiaj, według prasowych doniesień
„Po Dniach Młodzieży w Rio zostały gigantyczne długi. Jak duże – tego tamtejsza kuria nie ujawnia. Lecz o skali zadłużenia świadczy fakt, że Kościół sprzedaje zabytkowy budynek za równowartość 61 mln zł i oświadcza: To wystarczy na pokrycie części zobowiązań”.
Brazylijscy organizatorzy tego przedsięwzięcia szacowali jego koszt na 350 mln dolarów. Przeliczyli się i gorączkowo szukają pieniędzy. Rząd brazylijski pokrył tylko jedną trzecią kosztów, resztę miał dać kościół, ale… nie dał! Arcybiskup Rio Orani J. Tempesta bez rezultatu poszukiwał sponsorów. Teraz Kościół sprzedaje budynek Domu Biednych im. Matki Bożej. „Na tym jednak nie koniec, bo długi są tak duże, że – jak informuje przewodniczący komitetu organizacyjnego ŚDM bp Paulo Cézar Costa – kuria rozważa już sprzedaż kolejnych należących do niej obiektów”.
Ciekawe co teraz powie Jacek Majchrowski? Czy nadal będzie liczył wirtualne pieniądze, czy zatrudni dobrych księgowych? Na razie portal „Money.pl” prognozuje 1 mld zł. zysku  z wydatków turystów (700 zł. krajowy i 2100 zł. zagraniczny turysta). Jeśli ktoś myśli, że przyjadą bogaci biznesmeni na spotkanie z papieżem, by wydawać pieniądze, to się przeliczy. Nikt rozsądny nie myśli, że nagle przyjezdni wydadzą w kilka dni w Krakowie dodatkowy miliard złotych na usługi hotelowe, gastronomiczne i kluby nocne. Przeciętny „pielgrzym” żarcie wozi ze sobą w plecaku, pamiątkę kupi na przykościelnych bazarach, a spać będzie w namiocie lub w zaimprowizowanych kościelnych schroniskach.
Prezydent Krakowa i tak jest zadowolony. To trochę tak jak z grającymi w totka. Po wysłaniu kuponu liczą wygraną sumę. Do momentu losowania…

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

„Świat się pomylił…”

W Sejmie zrobiło się gorąco, bo posłowie debatują o nowelizacji budżetu.
Konkluzja jest taka – w sprawie budżetu pomylili się prawie wszyscy.
Jedenaście krajów UE znowelizowało budżet, niektóre wielokrotnie.
Oczekuje się, że do końca tego roku swoje budżety znowelizuje,
czyli powiększy deficyt łącznie siedemnaście państw Unii.
Wyraźnie „łyso” było Dariuszowi Rosatiemu – szefowi komisji finansów w Sejmie.
Przecież  jeszcze rok temu płynęliśmy pod prąd ku „zielonej wyspie”
a teraz płyniemy odwrotnie, kupą, (prawie) ze wszystkimi.
Ministra finansów Rosati starał się jednak tłumaczyć, że ów planując budżet na ten rok wiedział, że będzie źle,
ale postanowił odwlec trudne decyzje w czasie.
Nie ma co – urodzony dżentelmen z tego naszego ministra.  Z angielską flegmą.
Oto największe instytucje prognostyczne na świecie
- Europejski Bank Centralny, Komisja Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy
pomyliły się w swoich prognozach a minister Rostowski nie!
Minister wszystko wiedział, tylko chciał zaoszczędzić nam stresu.
Jaki przenikliwy a przy tym ludzki umysł .
W redakcji  Agencji „Lepka Zdrapka”  prawie wszyscy popłakali się ze szczęścia.
Jak powszechnie wiadomo „prawie” czyni wielką różnicę,
toteż znany nam redaktor Waldek wyłamał się i wygrzebał w Sieci taki oto dowcip:
Siostra z Londynu dzwoni do brata.
– Cześć Robert, co tam u Was w Polsce słychać?
– Mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
– Zacznij od złej.
-
Mama chora, dom zajął komornik, mój zakład upadł, babcia Jasia umarła bo nie miała na leki,
  sąsiad się powiesił po stracie pracy.
  Zamknęli szkołę, Kasia nie chodzi więc do szkoły, bo rodzice nie mają pieniędzy na dojazdy.
  Wujkowi Heńkowi odmówili chemioterapii więc szykuje się kolejny pogrzeb…
- A jaka jest ta dobra ?
- Na szczęście to PO jest u władzy a nie PiS!    

Zebrał wszystko Czesiek, kolega Waldka, też redaktor z Agencji „Lepka Zdrapka” ;-)

http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Otrzymałem na skrzynkę maila.
Nieznany mi koleś, omyłkowo wysłał do mnie wiadomość, choć pewnie chciał do swojego kumpla, takiej treści:

„Witaj!
Chciałbym zrootować moją S3-jkę takim sposobem:
[ROOT] [ICS] Rootowanie bez fleszowania kernela i bez konieczności połączenia z PC.
I tu pojawia się do ciebie moje pytanie.
Ściągnąłem ze sklepu apkę eMMC Check i w niej niestety wyszło „Brick bug ?” „YES. Insane chip”.
Więc chciałbym spytać czy to w czymś przeszkadza? Czy można uwalić przez to telefon?
Po restarcie eski zostaje tylko root, bez CWM, ale za to z aktywnym debugowaniem.
Po tym roocie dalej mam kur..a tylko zrootowany telefon,
ale chyba modyfikacji po resecie nie wgram. Tak ?

Z góry dziękuję i pozdrawiam
Miklas”.

Usiadłem na chwileczkę, ochłonąłem.
- Przecież nie mogę człowiekowi zrobić zawodu i nic nie odpisać.
Napisałem „tak” i czekam teraz co będzie.

(Turkus) 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Prymas naraził się niektórym wiernym! Dość mocno, podobno nie sprostał wymaganiom.
Jeszcze kilka dni temu abp Kowalczyk wtórował polskim hierarchom snującym katastroficzne wizje Polski. Przedstawiciele polskiej prawicy kiwali głowami ze zrozumieniem gdy interpretował Apokalipsę św. Jana, straszył szalejącym antyklerykalizmem i opowiadał o walce z kościołem.
Teraz katoliccy fundamentaliści z niedowierzaniem czytają wywiad prymasa dla „Rzepy”.
„Na taki szok, jaki najnowszym wywiadem zgotował jej prymas Polski abp Józef Kowalczyk nikt chyba nie był jednak przygotowany. Hierarcha w jednej chwili z szanowanego przewodnika duchowego stał się więc dla konserwatystów wrogiem numer jeden”.
Nie dość, że krytycznie wypowiada się o referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy to jeszcze bagatelizuje masonerię i zarzuca opozycji brak dialogu z rządem. To jednak mały pikuś. Abp Kowalczyk „Otwarcie popiera tymczasem uregulowanie prawne związków homoseksualnych (choć stanowczo protestuje przed zrównaniem ich z małżeństwem), odradza Radiu Maryja identyfikowanie się tylko z jednym ugrupowaniem…”
Fundamentaliści aż zawyli z bólu, to dla nich za wiele.
Na konserwatywnych portalach internauci zastanawiają się nad zmianą kościoła i dziwią się: „Zaskakujące, skąd w głowie księdza biskupa pojawił się pomysł, ze należy uregulować jakiekolwiek problemy homoseksualistów”.
Do ataku ruszył wielki inkwizytor Terlikowski. Poucza prymasa, że ten łamie prawo mówiąc o regulacji prawnej związków homoseksualnych.
„Co te słowa mają oznaczać? Jeśli uznanie, że politycy chrześcijańscy mają uczestniczyć w stanowieniu prawa sprzecznego z moralnością katolicką, to jest to opinia sprzeczna z dokumentami Kongregacji Nauki Wiary”.
Wystarczyło powiedzieć, że osoby homoseksualne mają prawo do legalizacji swoich związków by z autorytetu stać się wrogiem numer jeden. Dla prawicowych radykałów nawet hierarcha jest wrogiem kiedy nie podziela ich poglądów.
 Na szczęście nad wszystkim czuwa Terlikowski, on określa co jest słuszne i jak brzmi ”nauczanie” kościoła. Spróbuje nawrócić biskupa lub dokona jego ekskomuniki. Zabawny ten Terlikowski, tylko czekać jak zabierze się za papieża.
Sytuacja jest kuriozalna. Kościół przytula radykalnie katolicką prawicę, a ta gryzie rękę, która ją karmi.
Nie wiem co wstąpiło w abp Kowalczyka? Przemęczenie, upał, a może zwyczajnie się przejęzyczył.
Jak to łatwo popaść w niełaskę…

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Donald Tusk ponownie został liderem PO.
Przywódcę partii wyłoniono w wyborach.
Byłoby ok, gdyby nie ta frekwencja.
Blisko 50% aktywnych członków nie głosowała.
Wnioski  nasuwają się same.
Albo „doły” mają innego kandydata i tych co mieli do wyboru olewają,
albo jest im wszystko jedno, który z kandydatów zwycięży,
bo wstąpili do tej partii, żeby na przykład mieć dobrą pracę.
Może być też tak, że źle się policzyli.
To prawdopodobne, szczególnie po tym, jak po wyborach,
na godzinę 10, działacze Platformy zwołali  konferencję prasową
a Premiera Tuska powiadomili, żeby przyszedł na 11.

(Turkus) 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:



Meandry polskiego prawa są nie do ogarnięcia. Ile sądów tyle wyroków, ilu specjalistów tyle opinii. Teraz okazuje się, że karanie kierowców za wykroczenia przez funkcjonariuszy straży miejskiej jest nielegalne!
Prokuratura Generalna stoi na stanowisku, że straże miejskie i gminne nie mają prawa ścigać tych, których przyłapał stacjonarny fotoradar. Z kolei strażnicy twierdzą coś zupełnie przeciwnego! Tak jest w Lublinie. W tym roku fotoradar Straży Miejskiej zarejestrował tam prawie 4100 wykroczeń i strażnicy wystawili już 2744 mandaty na łączną kwotę 441 tys. złotych. Ponadto wysłali  do sądu 1200 wniosków o ukaranie kierowców.
Wydaje się, że to wszystko w majestacie prawa. Tymczasem Prokuratura Generalna odradza przyjmowania mandatu! W razie odmowy przyjęcia mandatu straż kieruje do sądu wniosek o ukaranie. Według Prokuratury Generalnej to bezprawie!
„Organ ten nie posiada kompetencji do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, kierowania wniosku do sądu o ukaranie obwinionego oraz do wnoszenia środków zaskarżenia” – stwierdził  Maciej Kujawski z Biura Prokuratora Generalnego.
To jednak dziwne stanowisko, bo sąd może uznać winę kierowcy i wtedy można wystąpić do Sądu Najwyższego o kasację. Nie może tego zrobić kierowca, ale takie prawo ma Rzecznik  Praw Obywatelskich lub Prokuratura Generalna! I tam kierowca ma szukać pomocy…
Prawda, jakie to proste? Ktoś coś z tego rozumie? Bo ja nic!
Dalej okazuje się, że „na pomoc Prokuratury Generalnej nie mogą liczyć ci, którzy przyjęli mandat. Nie pozostaje im nic innego, niż sięgnąć do portfela”, bo jak wyjaśnia Kujawski:
„Nie jest samoistną podstawą do uchylenia mandatu fakt nałożenia go przez organ nieuprawniony”, a „liczy się fakt, że kierowca popełnił wykroczenie”.
To nie koniec tego idiotyzmu. Zupełnie inne stanowisko prezentuje straż:
„My uważamy, że mamy odpowiednie uprawnienia” – upiera się Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej Miasta Lublin. Dalej stwierdza, że stanowisko prokuratury to tylko jej stanowisko, a „sposób naszego działania pozostaje taki sam, jaki był do tej pory”. Według rzecznika strażnicy nie zrezygnują z wystawiania mandatów i słania wniosków do sądu. Będą za to „łapać” kierowców fotoradarem na trójnogu, tego nikt nie zakwestionuje.
Wyraźnie widać jakość stanowionego prawa w Polsce. Coś jest zabronione, ale jest legalne. Pewne rzeczy można robić, ale nie można…
Dokładnie jak w kreskówce”12 prac Asterixa”. Tam pokazano działanie urzędników w „domu, który czyni szalonym”.
Szerokiej drogi…

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Dla zainteresowanych, „dom, który czyni szalonym”:

 

W Polsce bandytę bijącego ludzi na stadionie nazywa się pseudokibicem. Czasami używa się określenia „kibol” – to dla odróżnienia tych bardziej agresywnych.
W niedzielę nasi „pseudokibice” znowu dali pokaz brutalnej siły, najpierw terroryzując plażę, a potem bijąc meksykańskich marynarzy na plaży w Gdyni.
Zabawa w kotka i myszkę ze stadionowymi bandytami trwa od lat. Organizują się w tzw. kluby kibica i z błogosławieństwem działaczy piłkarskich klubów terroryzują wszystko co się rusza lub ma inny szalik. Bandyci poruszają się przy eskorcie policji, jeżdżą specjalnie wynajętymi pociągami lub autokarami ( co kosztuje miliony z naszych podatków). Na stadionach zajmują specjalnie wydzielone i okratowane boksy. Zieją z nich nienawiścią do wszystkiego co inne. Sieją zniszczenie, a nawet śmierć!  Niektórzy politycy nazywają ich „prawdziwymi” Polakami i gorącymi patriotami, prześladowanymi przez władze. Niektórzy hierarchowie kościoła organizują dla nich pielgrzymki na Jasną Górę i użalają się nad losem prześladowanych orędowników polskości i wiary.  Od lat to ci sami, znani policji, zadymiarze. Znawcy tematu twierdzą nawet, że większość z tych „kibiców” niewiele wie o swojej drużynie i nie potrafi wymienić nazwisk „swoich” piłkarzy.
„Normalny” bandyta złapany na przestępstwie idzie za kratki. Temu ze stadionu szalik gwarantuje immunitet. Po latach nieskutecznej walki z tą patologią minister Sienkiewicz zapowiedział kilka tygodni temu, że „policja już po nich idzie”. Teraz zapowiedź powtórzył. Jak minister coś zapowiada to zapowiada.  Policja faktycznie przyszła i zatrzymała dzisiaj … trzeciego sprawcę napadu. Ciekawe jak długo będą szli po następnych, a było ich ok. setki.
W cywilizowanych krajach Europy bandytę policja doprowadza przed oblicze sądu, który wymierza mu karę więzienia lub taką grzywnę, że wolałby odsiedzieć ją za kratami. Na stadionach nie ma krat, a na mecze przychodzą całe rodziny z małymi dziećmi. Ale to już zupełnie inna historia…

Hari Seldon 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Mamy autostrady, tzn. chciałem powiedzieć: „odcinki” autostrad.
W wiadomościch wieczornych podali, że w Nowej Wsi. k. Torunia,
przy zjeździe z takiego „odcinka”  A1, korek był 7- kilometrowy.
Ludzie wracali z nad morza – z wakacji lub długiego weekendu.
Żeby jechać gdziekolwiek dalej, trzeba było w nim odstać co najmniej godzinę.
Do tego jeszcze zapłacić.
Jak tu się potem dziwić, że wkur..ni kierowcy powodują wypadki.

(Turkus) 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Od czerwca 1989r. mamy w Polsce wolność .
Od jakiegoś czasu żyjemy nawet na „Zielonej Wyspie”.
Aż tu nagle takie coś!
Jak wynika ze statystyk, W ciągu ostatnich dwóch dekad,
lawinowo przybywa w Polsce ludzi chorych psychicznie.
Oto w wolnej Polsce nasze społeczeństwo toczą nerwice i upośledzenia umysłowe.
Dokładniej rzecz ujmując, drastycznie wzrosła liczba Polaków
cierpiących na lżejsze i cięższe choroby psychiczne,
w tym depresje i zaburzenia jako pochodne uzależnień.
Już chciałem, dla przykładu, zacząć wymieniać polityków z pierwszych stron gazet,
których uważam za „stukniętych” oraz cytować ich różne wypowiedzi,
ale zrezygnowałem, bo nie chcę być posądzony o stronniczość polityczną.
Będzie więc bez przykładów „ze świecznika”.
Skupmy się na informacji podanej przez NFZ dotyczącej realizacji
Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.
W 1990 roku mieliśmy statystycznie 1991 psychicznie chorych
na każde 100 000 mieszkańców. W 2010  już 4203. Teraz jest jeszcze więcej.
Wynika z tego, że psychikę rujnuje nam wolność.

(Turkus) 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:



Na święto naszego wojska, przypadające 15.08 Rząd przygotował armii „prezent”. Otóż ministerstwo finansów zaproponowało, żeby wskaźnik 1,95 procent PKB, gwarantujący stałe środki na obronność,
został zawieszony do końca tego roku. To oznacza coś ok. 3 mld mniej dla MON.
Minister obrony Tomasz Siemoniak wszystko już wie. Wie od dawna.
Komentując sytuację, stwierdził, że na cięcia w resorcie był zwyczajnie przygotowany (sic!)
a zawieszony wskaźnik, tylko na ten rok, nie odbije się to poważnie na planach modernizacyjnych
wojska na kolejne lata. Skoro się nie odbije, to jednoznacznie świadczy, że wojsko dostało za dużo kasy.
A jak minister Siemoniak znalazł oszczędności?
Pierwszego każdego miesiąca, wprawdzie wszystkim pensję zapłaci, ale proponuje redukcję wydatków w MON
na inwestycje, wydatki bieżące i paliwo.
Oznacza to ni mniej, ni więcej, że drastycznie ograniczy się szkolenie albo nie będzie go wcale.
W trakcie wdrażania w wojsku nowego systemu dowodzenia jest to pewnie ministrowi nawet na rękę,
żeby czapką mógł nakryć powstały z tego tytułu niechybny burdel.
Siemoniak wiedzę o wojsku czerpie z czasów zabaw w piaskownicy w młodości, bo innej nie ma.
Wydaje się, że właśnie tą wiedzę wykorzystuje, kierując resortem obrony.
Zawsze też w zanadrzu pozostaje nieśmiertelna  musztra i WF. Uprzejmi podpowiedzą albo już podpowiedzieli.
Spokojnie. Polacy to naród ludzi religijnych i wierzących.
Jak co do czego dojdzie,  znajdzie się nowy ksiądz Skorupka, który z krucyfiksem w dłoniach
poprowadzi ”surowych” żołnierzy na wroga i pokaże jak i czym się wojny wygrywa.
Może tym samym zrobiliśmy przestrzeń dla kolejnego „Cudu nad Wisłą”?
W każdym razie szanse wykazania się dla „nowego” księdza Skorupki poważnie wzrosły
a w Ordynariacie Polowym póki co kadr nie brakuje.
Szkoda, że legenda o ks. Skorupce to tylko hagiografia dla naiwnych,
bo przy wsparciu z  ”nieba” mielibyśmy bardzo tanio silną armię i skuteczne dowodzenie zarazem.

(Turkus) 
http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:



Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 panoptikum-blogosobliwosci Design by SRS Solutions

  • RSS