Wpisy z okresu: 1.2016

królOd wyborów minęło ledwie 3 miesiące, a już szykuje się zmiana władzy. I to nie byle jaka! Polska będzie miała króla i nie będzie nim prezes. Nowa władza, przy wsparciu Episkopatu, stwarza klimat dla sukcesu Ruchów Intronizacyjnych. We współpracy z Episkopatem ma powstawać ostateczny tekst aktu, na mocy którego Jezus zostanie najwyższym władcą naszego kraju.

Akt Intronizacji jest już niemalże całkowicie przygotowany. Na początek będzie zaplanowana z wielkim rozmachem uroczystość odbywająca się w Gnieźnie i Poznaniu w dniach 14-15 kwietnia. Weźmie w niej udział 1200 gości. Będzie też uczestniczyć śmiertelna władza z Jarosławem Kaczyńskim, prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło na czele. Zaplanowano  obrady Zgromadzenia Narodowego. Sama intronizacja ma nastąpić 19 listopada 2016 roku w Krakowie -  Łagiewnikach. Uroczystość będzie połączona z dziękczynieniem za Światowe Dni Młodzieży oraz z zakończeniem Roku Miłosierdzia.

Historyczny moment, po raz pierwszy w historii ludzkości udało się pokonać czas i cofnąć prawie 40- milionowy kraj do średniowiecza. To godne Nobla z fizyki. A wszystko  z powodu wizji pielęgniarki Rozalii Celakówny. Wewnętrzne głosy miały jej podpowiadać, że Jezus domaga się od polskich władz konkretnych, ściśle sprecyzowanych działań.

Jeśli w tej koronacji wezmą udział osoby kierujące naszym państwem i wspólnie z hierarchami polskiego kościoła rzymskokatolickiego nałożą koronę na głowę Jezusa, to nasz kraj, formalnie rzecz biorąc, stanie się monarchią. Czy będzie to monarchia konstytucyjna czy absolutna? Kto będzie sprawował urząd szefa Polski w imieniu Króla Jezusa? Prymas, prezes, prezydent czy premier? Czy to oznacza, że prezydent, premier i rząd nie będzie już potrzebny? Być może określi to papież Franciszek jeszcze przed przyjazdem na światowe zgromadzenie młodzieży katolickiej w Krakowie.

A co na to sam Jezus, człowiek skromny, który nigdy nie pragnął władzy ani bogactwa? Czy  ktoś go pytał o pozwolenie na wykorzystywanie swojego imienia do polityki? Czy wydał na to zgodę? A może doczekamy się, że ponownie przepędzi hałaśliwych kupców ze swojej świątyni?

Ruchy intronizacyjne w XXI wieku budzą zdumienie. Skąd mentalnie wywodzą się pomysłodawcy? Czy ich poglądy to pokłosie przekonań dziewiętnastowiecznych chłopów, czy średniowiecza?

Jak król to i dwór. Przybędzie etatów. Nareszcie będzie wiadomo, kto jest za ten bajzel odpowiedzialny.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

182Ministerstwo zdrowia zmienia priorytety w dziedzinie prokreacji. Zamiast In vitro będzie Narodowy Program Prokreacyjny. Co to za diabeł?

Wiceminister Pinkas uchylił rąbka tajemnicy. Według niego za brak dzieci w Polsce odpowiedzialni są… młodzi chłopcy! Noszą obcisłe majtki, a to według ministra powoduje patologię nasienia. Ale nie tylko ciasne majtki są problemem. Chłopcy używają też laptopów trzymając je na kolanach. A jak już dorosną, to jeżdżą samochodami i korzystają z podgrzewanych siedzeń. To dla jąder zbyt duże obciążenie i minister chce to zmienić.

Teraz nowym priorytetem są męskie jądra. Ministerstwo rusza z kampanią „promującą mądre i dobre rozwiązania, nowy sposób myślenia i nowe trendy”. Na edukację ministerstwo wyda kilkadziesiąt milionów, to tyle ile na In vitro. Podobno już w przyszłym roku urodzi się więcej dzieci.

To interesująca konkluzja – przez rok nastoletni chłopcy będą nosić luźne gacie, a w przyszłym roku inni trzydziestolatkowie napłodzą więcej dzieci. Pogadanka na temat luźnych gaci u licealistów i studentów, zaowocuje wyleczeniem bezpłodności u obecnych 30, 40-latów. Mam wrażenie, że minister zbyt długo nosił obcisłe majtki na głowie. Czy zamiast In vitro będą refundowane luźne gacie?

Proponowanie takiej edukacji zamiast in vitro jest hipokryzją w stosunku do tysięcy cierpiących par oraz kpiną z nauki i zdrowego rozsądku. Dorosłemu człowiekowi nie pomogą w prokreacji  luźne gacie, ani termometry, ani tym bardziej zdrowaśki. A żadna „mądra porada” nie wyleczy niedrożnych jajowodów.
Jeśli można leczenie bezpłodności zastąpić pogadankami za miliony złotych to można też zlikwidować urazówki zastępując je serią wykładów  jak unikać wypadków.

Przeciwnicy edukacji seksualnej mają kolejny argument. Dotąd bezpłodność powodowały seks przedmałżeński, masturbacja, rozwody, brak modlitwy i szczepienia przeciw HPV. Teraz ciasne majtki i laptopy.

Czy jest jakaś granica absurdu i głupoty?

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

IMG_1063Pewien amerykański student przeżył chwilę zażenowania gdy zauważył, że jego ostatnia sesja prywatnego przeglądania w Google Chrome została przywrócona po tym, jak uruchomił grę Diablo III. Zamiast czarnego ekranu gry podczas jej wczytywania, pojawiły się strony porno, które wcześniej przeglądał.

W Polsce nie potrzeba już gry Diablo aby przypomnieć sobie wstydliwą historię internetową. Teraz zrobią to służby. Sejm przegłosował nową ustawę o policji, która nazywana jest ustawą inwigilacyjną. Kontrola operacyjna będzie polegać na podsłuchu; podglądzie osób w „pomieszczeniach, środkach transportu lub miejscach innych niż publiczne”; kontroli korespondencji (w tym elektronicznej); kontroli przesyłek; uzyskiwaniu danych z „informatycznych nośników danych, telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, systemów informatycznych i teleinformatycznych”.

Wszelka aktywność użytkownika dostępna będzie od ręki dla służb, możliwe będzie śledzenie zainteresowań, dostępne będą dane eksploatacyjne, preferencje internautów, ustalenie całego życiorysu użytkownika. Dane internetowe w połączeniu z danymi z billingów i lokalizacji telefonów dadzą służbom więcej informacji o tobie niż najdłużej prowadzony podsłuch.
Teraz władza może inwigilować internautów, w sposób wygodny, zza biurka.

To nie prywatność przegrała, tylko Polacy przegrali. Ćwierć wieku po obaleniu komuny mamy system, o którym funkcjonariusze mogli tylko sobie pomarzyć – totalną inwigilację poddanych. Mam przy tym wrażenie, że ludzie nie zdają sobie  sprawy z zakresu inwigilacji i ogromnego kręgu urzędników z dostępem do danych. Od 7 lutego będzie miał do tych danych dostęp niemal dowolny policjant i pracownik służb. Nie będzie musiał nikogo prosić o zgodę, nie będzie musiał uzasadniać, nie będzie musiał wyjaśniać.

Bawi mnie twierdzenie, że jak ktoś nie ma nic do ukrycia to nie będzie się bał. Skoro tak, to biegajcie z gołym tyłkiem przy oknie. Po co wam zasłony? No i niech sobie władza podgląda i podsłuchuje. Będzie  wiedziała z pierwszej ręki co suweren w swojej masie o niej sądzi..

Czy można się jakoś zabezpieczyć przed inwigilacją? Tak – wyjąć wtyczkę od Internetu…

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

file000495587744Nasza władza bardzo martwi się o demokrację w Niemczech. Biadoli nad niemiecką prasą, uchodźcami i molestowaniem niemieckich kobiet. Władza z nadzieją czeka kiedy Niemcy zaczną być monitorowane za łamanie demokracji.

Martwi się też posłanka Pawłowicz i wzywa do bojkotu „tam gdzie można, prasy, towarów i banków niemieckich!”. To skutki walenia się w łeb. Owszem możemy się obrazić i bojkotować. Ale co będzie jak oni nas zbojkotują?

Władza nie zauważyła, że Europa martwi się demokrację w Polsce. Komisja Europejska wszczęła procedurę monitorowania praworządności w Polsce. Wszczęcie postępowania zaskoczyło władzę. Rzecznik rządu, nie wiedział jak sprawę komentować i bredził coś o rutynowych procedurach przez które przechodzi każde państwo.
Zaskoczona jest pani premier. Nie rozumie co się stało i tłumaczy, że KE niczego nie wszczęła tylko… podejmuje dialog.
A po jaką cholerę robi się wstępną ocenę? Wstępna ocena jest właśnie pierwszym krokiem procedury.

Jej zdaniem to spisek i piętnuje jakichś bliżej nieokreślonych donosicieli. Pani premier nie rozumie, że to nie „donosiciele” majstrują przy Trybunale Konstytucyjnym, służbie cywilnej, prokuraturze i mediach. To nie „donosiciele” udzielali wywiadów o rowerzystach i wegetarianach.

Niewdzięczny naród nie docenia geniuszu władzy. UE to też niewdzięcznicy. Blisko 12 lat jesteśmy juz w UE, a wystarczył zaledwie miesiąc rządów nowej władzy i wysyłają do nas kontrolę naprawczą.

Pani Szydło będzie współpracować. Pojedzie do Brukseli wygłosić orędzie. Nie może zrozumieć, że to nie Polska została objęta nadzorem tylko polski rząd.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:


13960160096c1flCzasem można usłyszeć że ktoś ma fiksum dyrdum. To  oznacza, że ten ktoś jest niespełna rozumu, plecie dyrdymały, rzeczy nieprawdziwe, nieistotne lub fantazyjne.

Czasem można też usłyszeć ministra Waszczykowskiego. Minister  udzielił 2 wywiadów i zrobił nam reklamę. Według ministra zagrożeniem dla Polski są wegetarianie, rowerzyści i odnawialne źródła energii. To marksistowskie idee i ponure pokłosie poprzedniej władzy. Poprzedni rząd tworzył taki świat, ale teraz władza do tego nie dopuści. W związku z tym minister ogłosił światu, że Polska jest chora i trzeba ją leczyć. Podkreślił, że władza stawia na pierwszym  miejscu wiarę w Boga, tradycję, świadomość historyczną, umiłowanie ojczyzny i  normalne życie rodzinne pomiędzy mężczyzną a kobietą.

Nawet jeżeli ma się takie idiotyczne pomysły, to nie opowiada się o nich w zagranicznych gazetach. Polski szef MSZ nie schodzi z ust komentatorów politycznych.
To byłoby zabawne gdyby nie działo się naprawdę. Od kiedy rower, wegetarianizm i odnawialne źródła energii są wzorcem marksistowskim? Skoro oczyszczalnie ścieków i elektrownie wiatrowe są wymysłem lewaków to czemu nie budowano ich w PRL-u? Czy marzą się Panu Ministrowi zadymione miasta, brudne rzeki, samochody z benzyną pełną ołowiu?

Jak zwykle wszystkiemu winni rowerzyści. Za Gomułki byli to cykliści i żydzi, jest więc jakiś postęp. Ale co jest winne świeże powietrze? Nowoczesna Polska  według Waszczykowskiego to kościoły, zakony, krzyże, pomniki, miesięcznice i składanie hołdów prezesowi. Taką polskość władza chce promować za granicą?

Do tej pory moim „ulubionym” ministrem spraw zagranicznych była pani Fotyga. Teraz na lidera wyrasta Waszczykowski, który „przy okazji” poinformował  Polaków na wyspach, że rząd zgodzi się na ograniczenie zasiłków dla polskich pracowników w Wlk. Brytanii w zamian za bazy NATO w Polsce. Prawdziwy przejaw troski o rodaków za granicą.

Nie wiem jak to wszystko nazwać. Głupota, obłęd, infantylizm? Na pewno fiksum-dyrdum, a to leczą w Tworkach.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2018 panoptikum-blogosobliwosci Design by SRS Solutions

  • RSS