Wpisy z okresu: 3.2016

enforce-46910_640Zaczęło się. Biskupi też  zapowiedzieli „dobrą zmianę” i zażądali od władzy zaostrzenia prawa do aborcji. Po co biskupom ustawa? Nie wystarczy ogłosić w kościele, żeby wierne nie poddawały się aborcji?

Kościół, domagając się prawnych represji, przyznaje, że jego nauki są nieskuteczne. Odziani na czarno faceci, o problematycznej seksualności, zapuszczają korzenie w naszych sypialniach. W tym kraju kościół dostaje wszystko co zechce. Z zakazem aborcji też nie będzie problemów. Władza natychmiast pomysł poparła, a prezes z premierem ogłosili światu, że są gorliwymi katolikami.

Aborcja jest problemem klasowym. Zakaz aborcji jest przejawem niesłychanej arogancji kościoła i władzy w stosunku do ludzi biednych. Dla bogatych problemu nie będzie. Za granicą w gabinetach ginekologicznych już czekają na Polki. Aborcyjne podziemie zaciera ręce i liczy zyski.

Teraz tylko czekać jak biskupi zażądają zakazu antykoncepcji Trzeba jeszcze koniecznie wprowadzić badania ginekologiczne kobiet wyjeżdżających za granicę. A ciężarnych, najlepiej z Polski nie wypuszczać.

Władzę i kościół mamy jak w średniowieczu. Jedni i drudzy widzą w Polakach „zdemoralizowany, podły, animalny element”.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

Banki_wciaz_myla_przy_6783266Prezes PKO BP zapowiedział podwyżkę opłat za prowadzenie kont. Pomyślałem więc, że zlikwiduję konto w tym banku. Jak pomyślałem, tak zrobiłem.
Cała operacja trwała miesiąc. Bank ani myślał likwidować konto od razu, rozumiem – naliczy opłaty za kolejny miesiąc.

Minął miesiąc. Udałem się do banku sprawdzić czy konto zostało zamknięte i czy nie zostały tam jakieś złotówki. Okazało się, że zostały – 22,70 pln. Dobre i to – pomyślałem i poprosiłem kasjerkę o wypłatę.
Kasjerka czujnie podniosła wzrok i oznajmiła:
- Niestety na koncie nic panu nie zostało!
- Jak to, nie zostało – pytam – a 22,70?
- No tak, ale zostały pobrane na poczet opłat – rzuciła sucho.
Tłumaczę, że „na opłaty” bank pobrał wcześniej należną kwotę i pokazuję wydruk z konta. Pani robi oczy jak młyńskie koła i wolnym szeptem cedzi:
- Nie rozumiem?
- A ja rozumiem – i tłumaczę doświadczonej pracownicy banku, że 22,70 bank zaksięgował jako swój przychód. Na wydruku stoi jak byk: „odprowadzenie kapitału w przychody banku”.
Po kilkuminutowych konsultacjach z inną kasjerką, pani mnie informuje w sposób, który zabrzmiał tak:
- Nie mamy pańskich pieniędzy! I co pan nam zrobi?

Początkowo pomyślałem, że za 22.70 nie będę kruszył kopii i marnował czasu. Ale nie! Tu nie chodzi o 22,70, tylko o zasadę. Dziś ukradną mi 22 złote, a jutro 200. Udałem się do wyższej instancji. Przywitała mnie uśmiechnięta konsultantka – opiekunka. Tłumaczę jak mają się sprawy. Pani już się nie uśmiecha, zamiast tego wykwitł jej rumieniec na twarzy.
- Gdzie są moje pieniądze – grzecznie pytam.
- Nie wiem – odpowiada zawstydzona.
- Jak mogę je odzyskać?
- Nie wiem.
- Gdzie mogę się odwołać?
- Nie wiem.
- Kto za to odpowiada?
-Nie wiem…
I tak w kółko.

A ja wiem. Bank znacjonalizował moje pieniądze i ma głęboko gdzieś, że są moje. Nic nie rozumiem. W Polsce nacjonalizację przeprowadzono 70 temu za sprawą tzw. dekretu Bieruta. 26 lat temu zmienił się ustrój i kto może, ten utracone mienie odzyskuje. A tu co? Znowu zmiana ustroju,  nieboszczka komuna zmartwychwstała?

Mistrz Bareja by się tego nie powstydził. I tak jestem dzieckiem szczęścia. Pomyśleć co bym przeżywał, gdym na koncie miał nie 22 złote, ale dajmy na to, 22 tysiące…

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

wołgaDzięki teoriom spiskowym  banalne i przypadkowe wydarzenia nabierają kolorów i poczucia niezwykłości. Jest spora grupa ludzi wierząca  w niesamowite wyjaśnienia zwykłych zjawisk.

W Polsce w latach 60. popłoch siała plotka o jeżdżącej po mieście czarnej Wołdze, którą rzekomo porywano dzieci. W obliczu trudności z zaopatrzeniem żywnościowym władza oskarżała Amerykanów o zrzucanie stonki ziemniaczanej na nasze uprawy.

Wydawało się, że wróciła normalność i nikt nie wierzy już w spiskowe brednie. Nie do końca.
„Chemtrails” to jedna z najbardziej absurdalnych teorii spiskowych współczesnego świata. Jej wyznawcą jest nowy minister środowiska Jan Szyszko. jest przekonany, że smugi kondensacyjne, powstające za lecącymi odrzutowcami, są w rzeczywistości tzw. chemtrails, za pomocą których pracujące w głębokiej konspiracji rządy rozpylają szkodliwe substancje chemiczne. Smugi te prowadzą do zmian pogody, wywołują choroby i kontrolują umysły.

Ministra Szyszkę przebił minister Macierewicz. Pojawiły się doniesienia, że na Dolnym Śląsku i w Zachodniopomorskim  trwają nielegalne eksperymenty z bronią elektromagnetyczną. Minister podczas konferencji na toruńskiej uczelni ojca Rydzyka potwierdził, że w Polsce istnieją elektroniczne ataki na ludzi. Antoni Macierewicz wie o tym od 15 lat i obiecał przyjrzeć się tej sprawie. Okazuje się, że aż roi się od ludzi, którzy są przekonani o prowadzonych eksperymentach z użyciem broni elektromagnetycznej w Polsce. Reakcja ministra jest dla nich dowodem na to, że mają rację.

Po takim oświadczeniu minister powinien jeździć na inspekcje w klatce Faradaya i czekać kiedy odpowiednia komisja śledcza sprawę  wyjaśni. Groteska trwa. Prawdopodobnie teraz siedziba ministerstwa zostanie przekształcona w strefę 51.
Minister zbada „nielegalne eksperymenty z bronią elektromagnetyczną”, a kto zbada ministra?

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

silence-16_lWładza dała szansę Komisji Weneckiej, żeby „właściwie” oceniła sytuację w Polsce. Komisja ją zmarnowała. W związku z tym prawdopodobnie zostanie powołana komisja śledcza w sprawie Komisji Weneckiej. Pracuje też IPN. Dobrze poinformowane źródła donoszą, że znalazła się teczka Komisji Weneckiej.

Poszukiwany jest zdrajca, który komisję nasłał na Polskę z Wenecji. Władza zdecydowanie dementuje jakoby komisję zaprosił minister Waszczykowski.
Prawnicy z Wenecji zdają się niczego nie rozumieć i brną dalej. W czerwcu będą badać przygotowaną przez władzę  ustawę inwigilacyjną.

Władza jest zdziwiona i zaniepokojona. Komisja jest nieobiektywna, bo PiS jej nie wybierał.
W MSZ zastanawiają się czy w ogóle jest takie miasto Wenecja. Są Wadowice, jest Wąchock… Kancelaria premiera zapewnia, że demokracja w Polsce kwitnie, przecież nikt nie strzela do demonstrantów.

W Warszawie powstanie filia Komisji Weneckiej. Po co mają się co trzy miesiące trudzić daleką podróżą.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

enforce-46910_640W sejmie przedstawiciele MON próbowali przekonać posłów do utworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT).  To ma być odpowiedź na zagrożenie ze strony Rosji. W związku z tym ministerstwo wydało specjalne oświadczenie ws. WOT, w którym informuje, że głównym atutem nowej jednostki ma być… wiara chrześcijańska służących w niej ludzi.

Celem [WOT] powinno być wzmocnienie patriotycznych i chrześcijańskich fundamentów naszego systemu obronnego oraz sił zbrojnych – tak, aby patriotyzm oraz wiara polskich żołnierzy były najlepszym gwarantem naszego bezpieczeństwa i umożliwiły skuteczną realizację programu odbudowy siły militarnej Polski

Czym są chrześcijańskie fundamenty systemu obronnego?To będzie rewolucja, najlepszą obroną będzie wiara. Jeszcze trochę i dowiemy się, że niepotrzebne nam NATO i nowoczesne uzbrojenie, bo wystarczą gorejące miecze archaniołów w rękach naszych żołnierzy.
Jeżeli zobaczycie w lesie dziwnego człowieka, modlącego się pod sosenką, obwieszonego granatami, z różańcem i kałachem na plecach, nie bójcie się. To będzie żołnierz WOT.

W 2013 odbyła się konferencja naukowa „Jan Paweł II a problemy bezpieczeństwa”. Konferencję zorganizował – we współpracy z Instytutem Papieża Jana Pawła II w Warszawie – Wydział Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej. Teraz chłopcy poszli dalej.

Nowa władza znacząco zwiększa „potencjał odstraszania”. Tylko pogłębiona wiara podatnika spowoduje, że nie będzie pytał kto tym będzie kierował i ile to będzie nas kosztować.
Mieliśmy już ministra psychiatrę. Wygląda na to, że teraz mamy pacjenta. I pomyśleć, że oni dopiero zaczynają.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

file8791257716984Jest w filmie „Rejs” nieśmiertelna scena, w której jeden z pasażerów donosi Stanisławowi Tymowi, że na drzwiach damskiej toalety ktoś napisał „gupi kaowiec”. Scena przeszła do historii jako kpina  z donosicielstwa i nadgorliwości, wszechobecnych w PRL-u. Wydawałoby się, że czasy groteskowego donosicielstwa już minęły. Niekoniecznie.

W Szkole Podstawowej nr 9 w Opolu ktoś doniósł ciału pedagogicznemu, że na drzwiach jednej z toalet, ktoś napisał „Andrzej Dupa”.
Nikt nie określił kto miał być owym „Dupą”. Nie wiedzieć czemu, nauczycielom skojarzyło się to z … prezydentem. Wpadli w panikę. Boją się, że władza może ich ukarać za napis na toalecie. Ruszyło dynamiczne śledztwo na wielką skalę. Zabrano uczniom zeszyty, by dokonać grafologicznej analizy. Dzieci wzywano na przesłuchania do dyrektora. Histeria sięga zenitu.

Rodzice są oburzeni i skarżą się prasie:

Nauczycielka powiedziała dzieciom, że trzeba znaleźć tego chuligana, bo jakby to było, gdyby dajmy na to, przyjechała inspekcja i odkryła, że szkole jest nie po drodze z nową władzą

Podobno w Opolu na jednym z bloków ktoś napisał: „Andrzej, ty ch***”. Afera może być gigantyczna. Tylko niech ktoś mi powie dlaczego każdy Andrzej w tym kraju kojarzony jest z prezydentem?

To tak, jak z obsesją:
Nauczycielka w 3 klasie pyta dzieci kim chciałyby być.
Jasiu powiedział, że seksuologiem.
- Ależ Jasiu, Ty nawet nie rozumiesz co to znaczy!
- Rozumiem. Seksuolog np. leczy obsesje seksualne.
- Tego tym bardziej nie rozumiesz!
- To wytłumaczę pani na przykładzie: Idą ulicą 3 panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda. Jak zgadnąć, która jest mężatką?
- Jasiu! Do dyrektora!
- Proszę pani – najłatwiej po obrączce. A to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

jinx_lPan Marek jechał autostradą. W pewnym momencie pękła mu opona w jednym z kół. Wpadł w poślizg i wjechał do rowu. Wezwana natychmiast policja wlepiła mu mandat i zatrzymała dowód rejestracyjny, bo okazało się, że pozostałe opony były zużyte i nie nadawały się do jazdy. Pan marek zapłacił jeszcze pomocy drogowej kilkaset złotych za holowanie samochodu.

W piątek pan prezydent jechał luksusowa limuzyną na narty. W rządowej limuzynie pękła tylna opona. Auto z prezydentem wpadło w poślizg i wylądowało w rowie. W dalszą podróż prezydent udał się innym pojazdem. Nikt nie zapłacił mandatu i nie stracił dowodu rejestracyjnego.

I tu skończyła się normalność. Po dwóch dniach pojawiła się policja. Zamknęła autostradę i szuka śladów zdarzenia, a prokuratura wszczęła śledztwo. Śledztwo dotyczy nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
W mediach zawrzało, już pojawiają się teorie spiskowe. Od rana do nocy trwa bombardowanie oponą prezydenckiej limuzyny. Prorządowi publicyści snują teorie o zamachu. Oni już wiedzą, że „to nie przypadek”:

Nie wiem tylko, czy był to zamach na życie Prezydenta Dudy, czy tylko ostrzeżenie (…)Czy polskie państwo tym razem będzie chciało zrozumieć, co się stało i co się może stać? Czy będzie potrafiło zapobiec kolejnej tragedii?

Należy przyjąć, że próbowano zabić prezydenta

Czyli wiadomo, że to był zamach i prezydent o mało co nie poległ. Teraz szukają „oponiarza”. Ciekawe, czy wykreują na tej oponie nowy Smoleńsk?  Ciemny lud to kupi. Komuś rzeczywiście pękły opony… mózgowe.

Oponowa histeria rozwija się. Od dziś każde pękniecie opony będzie klasyfikowane jako nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy.
A dlaczego nikt nie prowadzi śledztwa w sprawie prywatnych wypadów prezydenta na narty służbowym samochodem?

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

skull and two old books isolated on whiteTakie słowa umieścił wybitny malarz hiszpański Francisco de Goya na jednej ze stworzonych przez siebie rycin. Memento zawarte w słowach mistrza pasuje do każdej epoki w historii ludzkości. Wydaje się jednak, że szczególnie łatwo skojarzyć je z wydarzeniami mającymi miejsce w XXI wieku w Polsce.

Minister Radziwiłł wycofał się z In vitro i w ramach walki z niepłodnością zaleca mężczyznom  noszenie luźnych majtek. Na lepszy pomysł wpadły Mniszki Zakonu Kaznodziejskiego z Krakowa. Proponują zapłodnienie metodą paska św. Dominika. „Pasek” jest tak naprawdę tasiemką. Ale nie taką zwykłą, tylko obdarzoną cudowną mocą. Wzywa do „usilnej i ufnej modlitwy o upragnione potomstwo za wstawiennictwem świętego”:

Pasek ten jest zrobiony z białej wstążki lub tasiemki, na której wypisane jest po łacinie początkowe słowa modlitwy „O spem miram…” (O nadziejo przedziwna) i poświęcony przez Ojców Dominikanów. Należy go używać w danej potrzebie, odmawiając z wiarą MODLITWĘ, czyli tak zwane responsorium: „O Nadziejo Przedziwna”.

Ważne jest aby „pasek” nosiły tylko kobiety zamężne. Jednym słowem „działanie” paska jest uzależnione od stanu cywilnego i orientacji seksualnej kobiety.
Minister Radziwiłł powinien pomyśleć o rozszerzeniu oferty NFZ o takie tasiemki. Można by leczyć nimi choroby serca, prostatę i nerki.

Inny wynalazca, Maciej Giertych, dendrolog, były europoseł Ligi Polskich Rodzin, rozsyła do szkół książkę, w której „obala” teorię ewolucji. Giertych od lat walczy z ewolucją. Twierdzi, że że dinozaury żyły w tym samym czasie co ludzie i że dowodem na to są legendy o Smoku Wawelskim czy potworze z Loch Ness. Według dendrologa, neandertalczyk nie jest naszym wymarłym krewnym, lecz wciąż istniejącą rasą!
Biolodzy domagają się reakcji ministerstwa. Ministerstwo umywa ręce.

Wchodzimy w wieki ciemne. Na bezpłodność modlitwa i tasiemki. W szkołach zamiast nauki – fantasy i baśnie. W czasach gigantycznych osiągnięć rozumu ludzkiego doczekaliśmy się triumfu fanatyzmu i głupoty.

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

church-233564_640O. Rydzyk rozbił bank. Dwa tygodnie temu dostał 26 milionów, a teraz kolejne 200 tys. Władza spłaca długi wdzięczności naszymi pieniędzmi.

Aby „legalnie” gotówkę o. Rydzykowi przekazać, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wymyśliło konkurs „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2016”.

Gdyby okazało się, że mógłby wygrać ktoś inny, ministerstwo zmieniało terminy i zasady konkursu. Najważniejszym kryterium okazały się Światowe Dni Młodzieży i 1050 rocznica chrztu Polski. Oto czym zajmuje się MSZ.

Po co konkursy, ustawy, uchwały? Lepiej od razu wpisać rydzykową fundację do strategii rozwoju Morawieckiego. Tam są miliardy, a nie jakieś ochłapy. Nawet na porządne auto nie wystarczy. Ojciec dyrektor z pokorą przyjmuje ten skromny dar – będzie miał na waciki.

Jeśli konkursy są ustawiane  pod konkretnego „zwycięzcę”, to Rydzyk wygrałby nawet w konkursie tańca na lodzie, gdyby tylko wystartował. Co Rydzyk ma wspólnego z kulturą, tolerancją, wolnością i demokracją?

Polska jest bogatym krajem. Największe nakłady przeznacza  na policję historyczną i kościół. Te biedne łożą na gospodarkę, nowoczesne technologie, innowacyjność i edukację.

Ciekawe ile jeszcze dotacji dostanie imperium toruńskie od podatników? Wprowadzenie dziesięciny byłoby bardziej uczciwe. Aż strach pomyśleć, ile by to nas kosztowało, gdyby ojciec o. Rydzyk nie ślubował ubóstwa…

Hari Seldon


http://www.facebook.com/PanoptikumBlogosobliwosci

Muzyczny relaks:

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2018 panoptikum-blogosobliwosci Design by SRS Solutions

  • RSS